
Jest godzina 14. Szykuję się do wyjścia do pracy..Pakuję aparat, cały sprzęt, zakładam plecak i czuję jak telefon wibruje mi w kieszeni. Pewnie wzywają już do roboty...Niechętnie sięgam do kieszeni, patrzę, to sms od Czingisa. Pewnie znów jakieś cytaty z Manieczek albo inna głęboka myśl w stylu "liż mi dupe".... Tym razem jest inaczej..."Ty weź idź na hopy! To koniec!" ...
Dzownię więc do niego aby spytać o co chodzi, jednak wiem, że nadszedł czas na budowę kolejnego bloku z bliskim dostępem do zatoki, centrum miasta, szybkiej koleji miejskiej i tym podobnych...
Oczywiście moje przypuszcenia się sprawdzają....Cały teren HYDRO TRAILS i pobliska zieleń zostały zagrodzone. Szary, wysokiej jakości, metalowy płot...a raczej ściana wokół miejsca gdzie praktycznie każdy z nas zaczynał...
Przykry widok...dla mnie...

A jak przykry musi być dla kogoś kto dbał o ten teren niemal codziennie...i spędził tam większość swoich chwil na rowerze...?
Tego chyba tłumaczyć nie muszę...
Autor: Maciek Grenda
Komentarze
Bluźniercy! Nikczemnicy! Niegodziwcy :(
Teraz Czingis będzie przyjeżdzał do Pireta na chopy :)
nie sądzę aby przyjeżdzał
+ Dodaj nowy komentarz