SkateSports
The page you requested does not exist. A search for recenzje facad as one recenzja resulted in this page.

02.04.2008 - 14:58

Kategoria: Recenzje     Tagi: as one, Facad, recenzja
Dodał: Zgredzik
Facad as one "Facad As one" - Nie jest to za nowy film (2006) ale ta recenzja jest dla mnie bardzo ważna, ponieważ jest to pierwszy pełnometrażowy film jaki oglądałem. Film prezentuje małą grupkę - 4 riderów jeżdżących dla teamu Facad Clothing. Każdy członek teamu posiada odrębny a zarazem bardzo ciekawy styl. Większość ujęć pokazuje, jak można wykorzystać infrastrukturę Stanów Zjednoczonych. Zaczyna się on bardzo przyjemnym dla oka intrem z dość dobrze dobraną muzyką na którym zostają przedstawieni aktorzy i pokazane są crashe. Po intrze pokazany jest przejazd Davey'a Watson'a, najeżony pięknymi nose manualami i "fakie wheelie". Davey śmiga z czterema pegami i pięknie pokazuje jak je można wykorzystać na ulicach USA. Nie gardzi również barspinami i pięknymi 180 z manuala. Następny przejazd po którym aż się napaliłem na free coaster. Bruce Crisman - jak dla mnie potęga i klasyka free coastera. Styl Crismana powala na ziemie - halfcaby, fakie barspiny z wielkich schodów, ale to jeszcze nie wszystko - Crisman pokazał również jazdę na parku i na dirtach która również jest ciekawa. Po bardzo ciekawym przejeździe Crismana przychodzi czas na part znajomych, w którym znalazło się również kilka ciekawych akcji. Następne kilka minut filmu należy do Seth'a Kirbrougha, który nie oszczędza pegów i zalicza każdy murek, rurkę w mieście, oprócz tego pokazuje piękne barspiny i zalicza nie małe schody. Teraz czas na hardcore - part Mike'a Hodera, jak dla mnie najciekawiej zmontowany z wszystkich przejazdów w filmie. Mike jeździ pegless, lecz zalicza prawie każdego raila w okolicy - tak, dobrze usłyszałeś, mistrz pegles grindów. Na filmie zaliczył nie jedną ścianę, pokazał również piękną rotacje z dużych schodów. Po prezentacji wszystkich przejazdów czas na napisy końcowe - w których czasie również można obejrzeć nie jedno zetkniecie zębów z ziemią. Co ważne, film zmontował jeden z Riderów, Bruse Crisman. W filmie może nie roi się od jakiś efektów, ale jest bardzo przyjemnie zmontowany a muzyka pasuje do każdego ujęcia. W skali od 1 do 10 ocenił bym ten film na 8. Autor: Sławek "Ryba" Kowalski

Komentarze

+ Dodaj nowy komentarz

NIE BĄDŹ ANONIMOWY! Dołącz do nas, ZAŁÓŻ KONTO, i ciesz się z przywilejów zarejestrowanych użytkowników.
Zawartość pola nie będzie udostępniana publicznie.
CAPTCHA
Przepis kod z obrazka. Zarejestrowani użytkownicy nie muszą tego robić.

Partnerzy